Przejdź do treści

Kobieta przyniosła do lecznicy małego jeża, którego znalazła na ulicy. Weterynarz: „Nie mogłam uwierzyć w to, co widzę”

28/03/2024 15:44 - AKTUALIZACJA 28/03/2024 15:47
Znalazła na ulicy jeża, który okazał się pomponem od czapki

Kobieta twierdziła, że przez całą noc opiekowała się znalezionym na ulicy małym jeżem. Dała mu nawet jeść, ale ze zwierzęciem coś było nie tak. Zaniepokojona jego stanem zdrowia, przyniosła go do ośrodka ratującego dzikie zwierzęta w Knutsford w Wielkiej Brytanii. Jak wyjaśniła, zwierzę przez całą noc nie tylko nie tknęło karmy, ale też nie ruszyło się z miejsca nawet o milimetr. Weterynarz nie mogła uwierzyć w to, co zobaczyła w pudełku.

Kobieta znalazła małego jeża, którym postanowiła się zaopiekować

Cała Anglia śmieje się obecnie z historii (jak na razie) najsłodszej wpadki roku. Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Kobieta znalazła małą kulkę puchu, którą postanowiła się zaopiekować. Ostrożnie zabrała rzekomego jeża do domu, włożyła go do kartonowego pudełka wyłożonego gazetą i dała mu kocią karmę.

Kiedy jednak następnego ranka zobaczyła, że karma została nietknięta, a znaleziony jeż się nie rusza, postanowiła zapakowała pudełko wraz z zawartością do samochodu i pojechała do pobliskiego ośrodka ratowania dzikich zwierząt w Knutsford.

Znalazła na ulicy jeża, który okazał się pomponem od czapki

Jak donosi Daily Mail, weterynarz Janet Kotze opisała tak całe zdarzenie: „Kobieta dała mi pudełko i powiedziała, że ​​w ciągu dnia znalazła na chodniku małego jeża”. Potem lekarka otworzyła pudełko i spojrzała na małego pacjenta. Kotze powiedziała rozbawionym głosem: „Otworzyłam pudełko i, cóż, nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Pomyślałam to na pewno nie jeż, może to jakiś inny rodzaj puszystego stworzenia”. Po krótkiej chwili kobieta wiedziała, że to, co trzyma w ręce, nie jest żadnym żywym stworzeniem. „Jeż” okazał się… pomponem od czapki.
Przeczytaj: Wstrząsające zdjęcia z Zoo. Szympansy wyrwały sobie włosy z całego ciała

Kiedy weterynarz powiedziała kobiecie, że przywiozła ze sobą pompon od czapki, ta odpowiedziała zszokowana: „Chyba żartujesz!” Następnie szybko spakowała pudło i zawstydzona uciekła z lecznicy.

Tagi: