Przejdź do treści

Wykroczenia przy kasach samoobsługowych. Konsekwencje prawne wobec nieuczciwych klientów są zaskakujące

Wykroczenia przy kasach samoobslugowych

Wykroczenia przy kasach samoobsługowych. Kasy samoobsługowe w sklepach często prowokują kupujących do popełniania nieuczciwych czynów. Klienci często podmieniają kody kreskowe droższych produktów na tańsze, zaniżają wagę produktów lub obrywają „ogonki” warzyw i owoców. Są głosy, wedle których sądy nieadekwatnie odnoszą się pod względem nakładanych kar do popełnianych wykroczeń.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Sztuczna inteligencja wychwytuje drogowe wykroczenia. AI coraz bardziej wspiera służby drogowe

Kary wobec nieuczciwych klientów

Jeszcze przed pojawieniem się kas samoobsługowych nieuczciwi klienci stosowali sztuczkę ważenia droższych produktów jako tańszych. Dla chcącego zysku klienta istniała opcja, że sprzedawca nie zauważy, że produkt jest droższy niż wynika to z ceny i kodu kreskowego. Jeśli takie oszustwo wykryto, sądy i prokuratura traktowały takie zachowanie jako oszustwo na podstawie art. 286 kodeksu karnego. Za ten czyn groziło od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Według prawnego nazewnictwa, kradzież to natomiast tzw. czyn przepołowiony – w zależności od wartości skradzionego mienia (do 500 zł) traktuje się ją albo jako wykroczenie, albo jako przestępstwo. Ale nawet gdy jest przestępstwem, nadal wymiar kar jest łagodniejszy niż w przypadku oszustwa. Następstwem jest wtedy bowiem pozbawienie wolności od 3 miesięcy do lat 5 lub grzywna.
>>> 7 produktów spożywczych, których NIGDY nie należy spożywać po upływie terminu przydatności do spożycia

Regulacje prawne dotyczące kas samoobsługowych

Jak podaje Prawo.pl, sąd zmienił swoje podejście do przypadków, w których osoba podmienia kody kreskowe produktów i korzysta z kasy samoobsługowej. Wcześniej taka sytuacja była traktowana jako oszustwo, jednak sąd uznał, że kasę samoobsługową nie można traktować jako inną osobę. Przez to klienta, który podmienia kody kreskowe uznaje się za kogoś, kto dokonuje niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

Kwestię ocenił dr Paweł Czarnecki z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Uznał, że traktowanie przypadków, w których dochodzi do przywłaszczenia przedmiotu, jako oszustwa, narusza zakaz interpretowania prawa karnego na niekorzyść oskarżonego. Uniemożliwia to bowiem uznanie czynu za wykroczenie, a tym samym wyłącza możliwość warunkowego umorzenia postępowania. Zgodnie z prawem przeklejenie kodów i poddanie ich do automatycznej kasy jest traktowane łagodniej niż próba wystawienia przedmiotu na zwykłą kasę i oszukanie kasjera. ”Ustawodawca powinien sobie tę kwestię przeanalizować, bo ta sytuacja pokazuje, że prawo nie nadąża za rozwojem technologii”.

Źródło: prawo.pl, PolishObserver.com