Przejdź do treści

,,Byłem martwy przez 90 minut”. Szokująca historia 61-letniego mężczyzny

był martwy przez 90 minut

,,Był martwy przez 90 minut”. Szokująca historia 61-letniego mężczyzny, który wydawał się martwy przez około 90 minut po zawale serca, ale potem powrócił do życia dzięki pracy ratowników, którzy dzięki manewrom reanimacyjnym pozwolili mu wyzdrowieć.
Czytaj także: Wakacyjna tragedia na lotnisku Gatwick! Setki odwołanych lotów i rozczarowane tłumy pasażerów

,,Był martwy przez 90 minut”. Szokująca historia 61-letniego mężczyzny

Mężczyzna, który był praktycznie martwy przez 90 minut z powodu nagłego ataku serca, opowiada o tym niesamowitym przeżyciu. „Moja żona reanimowała mnie przez 20 minut, po czym przyjechali ratownicy medyczni. Przeprowadzili resuscytację i podłączyli mi defibrylator. Najwyraźniej było to mniej więcej 10-12 razy”.
>>>> Brytyjski gigant spożywczy potroił ceny ukochanych smakołyków. Szalone ceny w supermarketach

Historia opisana została także przez Daily Mail dotyczy Alistaira Blake’a, 61-letniego mężczyzny który zachorował w 2019 roku (miał wówczas 58 lat). Był praktycznie martwy przez około 90 minut, zanim lekarze uratowali mu życie. Policjanci, którzy w międzyczasie interweniowali na miejscu zdarzenia, przygotowali jego małżonkę na najgorsze.

Ale kiedy obudził się siedem dni później, nie miał żadnych obrażeń mózgu. W swojej relacji dodał: ,,Pamiętam, że położyłem się spać w sobotę wieczorem, a następną rzeczą, którą pamiętam, było obudzenie się w czwartek rano na noszach na oddziale intensywnej terapii. Ludzki mózg całkowicie zablokował to, co działo się w międzyczasie. Wiele osób pyta mnie, czy coś widziałem, ale nie, nic nie widziałem i nic nie pamiętam”.

>>>> Mieszkanka Wielkiej Brytanii trafiła „szóstkę” w Lotto. Wygrała 182 miliony, ale mimo to nie dostała pieniędzy

Źródło: caffeinamagazine.it, PolishObserver.com