Przejdź do treści

Ta metoda blokuje fotoradar. Kierowcy wymyślili idealny sposób, aby nie dać się złapać

10/05/2024 10:47 - AKTUALIZACJA 17/05/2024 21:08
Jak uniknąć mandatów z fotoradaru

Kierowcy stale szukają nowych sposobów na uniknięcie mandatów z fotoradarów. W ostatnich doniesieniach organów ścigania pojawiła się informacja o innowacyjnej technice, która zdaje się być na to idealnym rozwiązaniem. Ta nowa metoda, która szybko zyskuje popularność w wielu krajach europejskich, rzuca wyzwanie dla tradycyjnych systemów kontroli prędkości. Jest to subtelny sposób, który na pierwszy rzut oka może wydawać się niepozorny, lecz efektywnie uniemożliwia fotoradarom sfotografowanie tablic rejestracyjnych. Czym jest ta tajemnicza technika, i jak działa?

Oto jak uniknąć mandatów z fotoradaru

Hiszpańska Dyrekcja Generalna Ruchu Drogowego (DGT) informuje, że obserwuje wzrost naruszeń kodeksu drogowego, które mają związek z próbą uniknięcia kar z fotoradarów.  Technika ta, po raz pierwszy zauważona we Włoszech, wydaje się rozprzestrzeniać na inne kraje europejskie. Zdaniem ekspertów, wynalazek ten może stanowić poważne wyzwanie dla organów ścigania.
Czytaj także: Kierowcy mają nowy sposób na uniknięcie mandatu. Jest prosty i bardzo sprytny

Kierowcy wykorzystują specjalne naklejki na tablicach rejestracyjnych swoich pojazdów. Te naklejki, wykonane w kształcie liter i cyfr, dokładnie pasują do wymiarów znaków na tablicach rejestracyjnych.
Chociaż na pierwszy rzut oka wyglądają one zupełnie zwyczajnie, materiał, z którego je wykonano, odbija światło. To sprawia, że numery, które nakrywają, znikają z obrazu kamery podczas robienia zdjęcia – podaje portal lasexta.com

Jeśli taki zabieg zostanie zastosowany tylko na jednym numerze lub nawet na dwóch numerach, może się wydawać, że zniknięcie numeru jest przypadkowym odbiciem na zdjęciu radarowym. To uniemożliwia prawidłową identyfikację pojazdu.
Przeczytaj: Sypią się mandaty za prędkość na A4. Wszystko przez odcinkowe pomiary prędkości

Konsekwencje stosowania tej metody

Ta metoda, choć innowacyjna, jest zdecydowanie nielegalna. Jej stosowanie może prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych. Procedurę, która utrudnia odczytanie tablic rejestracyjnych, można uznać za poważne wykroczenie. Przykładowo, w Hiszpanii karze się to grzywną w wysokości 200 euro. W przypadku zmiany numerów lub liter na tablicach rejestracyjnych należy mówić o fałszerstwie dokumentów. Wiąże się z karą w wysokości 6 000 euro oraz do 3 lat więzienia.
Sprawdź: Polska: Taryfikator mandatów 2024, za te wykroczenia zapłacisz najwięcej

Policjanci w całej UE apelują do kierowców o przestrzeganie obowiązujących przepisów i odradzają stosowanie podobnych sztuczek. Hiszpańska DGT wraz z odpowiednimi organami w innych krajach europejskich intensyfikuje działania mające na celu wykrywanie tego typu oszustw. Jednocześnie, pracuje nad metodami identyfikacji pojazdów, które stosują te nielegalne metody.
Źrodło: Sixta.de, PolskiObserwator.de